fbpx

Daniel Mason – „Stroiciel” [Recenzja]

binary comment
0

Daniel Mason, autor „Zimowego żołnierza”, powraca z nową porywającą powieścią historyczną! Tym razem przygoda jest jeszcze bardziej zaskakująca, bo prowadzi nas do Birmy końca XIX wieku, w nieznaną krainę pełną muzyki, kolorów i zapachów, którą odkrywamy razem z tytułowym stroicielem.

Edgar Drake, zamknięty w sobie, stateczny londyńczyk pracuje jako stroiciel fortepianów. Kocha muzykę i w każdym instrumencie widzi kunsztowne dzieło sztuki, a jego sława eksperta go wyprzedza, dlatego pewnego dnia dostaje kolejne zlecenie, tym razem z Ministerstwa Wojny. Okazuje się, że w Birmie, zajętej przez Imperium Brytyjskie, w jednej z najdalej na wschód wysuniętych placówek wojskowych pracuje major Anthony Carroll, znany z wybitnej inteligencji, wysokiego wykształcenia i… ekscentrycznego, jak na wojskowego, zamiłowania do muzyki. Jest właścicielem wyjątkowego, niezwykle cennego fortepianu, który niestety jest rozstrojony i nie nadaje się do użytku. Drake zgadza się podjąć wyzwanie i podążając za impulsem, opuszcza Londyn. Wyrusza do oddalonej o kilka tysięcy kilometrów Birmy, by spotkać się z majorem i naprawić jego instrument.

Daniel Mason w swojej powieści bardzo otwarcie i wprost nawiązuje do klasyki literatury, szczególnie „Jądra ciemności” Josepha Conrada, do którego analogie są widoczne niemal na każdej stronie. Mason również zabiera nas w dzikie ostępy, do nieprzyjaznej, odległej krainy, podąża śladami kolonizatorów – Brytyjczyków. Edgar Drake po raz pierwszy w życiu opuszcza Londyn na tak długo i po raz pierwszy udaje się w tak daleką podróż. Bajeczna wyprawa do zupełnie nowego świata porywa go i oszołamia, nieznana dotąd kultura zachwyca, a napotkani ludzie – fascynują. Stroiciel chłonie melodię Birmy pogrążonej w wojnie z tubylczym ludem Szanów, a my, razem z nim, również jesteśmy z każdą stroną coraz bardziej urzeczeni Azją.

U kresu podróży, w samym sercu dżungli, na Drake’a czeka tajemniczy major Carroll, który stanowi w powieści wcielenie conradowskiego Kurtza. Major to człowiek wszechstronny, prezentujący całkiem inne podejście niż pozostali wojskowi. Stara się przekonać tubylców do poddania się Imperium, zaznajamiając ich z kulturą i sztuką – stąd pozornie absurdalne pragnienie posiadania w bazie wojskowej fortepianu. Podobnie jak na spotkanie z Kurtzem w „Jądrze ciemności”, na spotkanie z majorem również musimy czekać dość długo, bo niemal 200 stron. Przez ten czas autor bardzo umiejętnie buduje wokół niego aurę tajemniczości, nie zdradza wiele, dając jednocześnie do zrozumienia, że to właśnie Carroll pociąga za sznurki tej opowieści. Sprawia w ten sposób, że jesteśmy coraz bardziej zaintrygowani i też chcemy się dowiedzieć, kim jest legendarna już w brytyjskiej armii postać.

Między doktorem a mną są także inne podobieństwa, pomyślał Edgar. Nasze profesją są pokrewne na wiele sposobów, a nas łączy to, że przekraczamy granice klas społecznych – wszyscy ludzie chorują, a fortepiany koncertowe rozstrajają się tak samo jak pianina w szynkach. Edgar zastanawiał się, co to oznacza dla doktora, gdyż sam przekonał się bardzo wcześnie, iż być potrzebnym to nie to samo co być akceptowanym.

„Stroiciel” w żadnym razie nie jest jednak naśladowcą bądź gorszą wersją powieści Conrada – autor traktuje temat kolonizacji i podróży w głąb nieznanego lądu po swojemu i wyjątkowo. Przede wszystkim przez całą historię prowadzi nas muzyka, co uważam za bardzo udany pomysł. Wplecenie w historię Drake’a opowieści o fortepianie, cennym instrumencie skrytym przed światem w birmańskiej dżungli, przydaje jej wyjątkowości. Poza tym Daniel Mason, podobnie jak w poprzedniej swojej książce, „Zimowym żołnierzu”, osadził akcję powieści w konkretnych czasach i konkretnym kontekście. Tym razem również rzetelnie przygotował się do pisania – lektura dostarcza nam bardzo wielu informacji o historii kolonii brytyjskich i samej Birmy oraz zamieszkujących ją ludów. „Stroiciel” to bez wątpienia powieść dla miłośników wątków historycznych i opisów, ponieważ tych ostatnich zdecydowanie w niej nie zabrakło! To nie tylko opisy podróży Drake’a, miast i azjatyckiej przyrody, które łącznie zajmują w powieści wiele stron, ale też przeżyć i przemyśleń głównego bohatera, który dokładnie relacjonuje nam, czytelnikom, przebieg swojej wyprawy. Z pewnością niektórych te dokładne opisy zachwycą, a innych znużą, warto więc mieć je na uwadze, gdy będziecie sięgać po książkę.

„Stroiciel” bez wątpienia nie jest ani powieścią idealną, ani też wybitnym dziełem literackim, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to rzetelnie przygotowana, ciekawie zaplanowana i solidnie napisana książka. Zadowoleni będą na pewno fani powieści historycznych, szczególni ci, którym znudziły się już fabuły osadzone w Europie – Azja opisana przez Masona gwarantuje ciekawe wrażenia i zachwyca swoim bogactwem.

Zapraszamy tez do obejrzenia wideorecenzji “Stroiciela”

 

Autor: Daniel Mason
Tytuł: “Stroiciel”
Tłumaczenie: Mirosław Jabłoński
Wydawca: Dom Wydawniczy REBIS
Data wydania: 23 lutego 2021 roku
Liczba stron: 384
ISBN: 9788380625341

Bądź na bieżąco. Włącz powiadomienia.

Komentarze
Ładowanie...

Ta strona korzysta z plików cookie. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Czytaj wiecej...