Ariana Harwicz – „Zgiń, kochanie” [Recenzja]
Ariana Harwicz dokonuje jednak dekonstrukcji mitu szczęśliwego macierzyństwa, o którym jesteśmy przyzwyczajeni czytać. Pokazuje drastyczną zmianę, która zachodzi, gdy w domu pojawia się „ten trzeci”, czyli syn.
