fbpx

Anne Applebaum – „Zmierzch demokracji” [Recenzja]

0

Anne Applebaum to znana dziennikarka, publicystka, laureatka Nagrody Pulitzera,  która dała się poznać światu również jako autorka świetnych opracowań historycznych. Pod koniec ubiegłego roku opublikowała swoją najnowszą książkę poświęconą bardziej współczesnym problemom – autorytarnym dążeniom niektórych demokratycznych rządów państw europejskich oraz Stanów Zjednoczonych. Czy warto poświęcić czas na lekturę tej książki?

To, że mamy obecnie do czynienia z gwałtownymi zmianami nastrojów politycznych, polaryzacją społeczeństw i problemami z porozumieniem międzynarodowym w sprawach dotyczących Unii Europejskiej nie ulega najmniejszej wątpliwości. Świetnym przykładem wszystkich tych zjawisk był brytyjski Brexit. Obserwujemy też w ostatnich latach w wielu krajach, w tym również w Polsce, wzrost aktywności ruchów nacjonalistycznych, które przynajmniej w części można z powodzeniem nazwać ksenofobicznymi, rasistowskimi i faszystowskimi. Wszystkie powyższe problemy w kontekście państw europejskich oraz USA analizuje w książce „Zmierzch demokracji” Anne Applebaum.

Jeśli nastąpi dziś, upadek demokracji liberalnej nie będzie wyglądał tak jak w latach dwudziestych i trzydziestych minionego wieku. Ale i tak będzie potrzebował nowych elit, nowego pokolenia klerków. Upadek idei Zachodu czy tego, co nazywa się czasem „zachodnim porządkiem liberalnym”, będzie potrzebował myślicieli, intelektualistów, dziennikarzy, blogerów, pisarzy, artystów podważających obecne wartości, by zrobić miejsce na nowy porządek. Mogą oni wywodzić się z różnych miejsc: w oryginalnej definicji Bendy do klerków należeli ideologowie i z prawicy, i z lewicy. Wciąż mamy i jednych, i drugich.

Autorka ma na swoim koncie sporo znaczących osiągnięć, jest dziennikarką i publicystką i od lat omawia ważne tematy polityczne m.in. na łamach gazet. Prywatnie, jako żona Radosława Sikorskiego poznała polityków różnych partii politycznych z wielu krajów, a spotkania z nimi również stały się z pewnością impulsem do napisania „Zmierzchu demokracji”. To pierwsza duża zaleta książki – autorka powołuje się w niej na osobiste wspomnienia i prywatne rozmowy, które były dla niej źródłem inspiracji i refleksji. Opowiada, jak bardzo przez lata, między innymi z powodu przemian politycznych, choć nie tylko, zmieniło się jej grono znajomych, i jak bardzo wiele osób, kiedyś jej bliskich, teraz zupełnie zmieniło poglądy polityczne i społeczne. Te prywatne wątki opowieści Applebaum bardzo przypadły mi do gustu, bo przecież takie przemiany obserwuje każdy z nas czy to u siebie, czy u swoich bliskich. Szczególnie Święta Bożego Narodzenia, które obchodziliśmy niedawno,  niestety są często okazją do wysłuchiwania rodzinnych sporów politycznych i wymiany poglądów. Warto zatem wiedzieć, jaki jest  mechanizm takich zmian.

Anne Applebaum próbuje to tłumaczyć na przykładzie ruchów nacjonalistycznych w kilku krajach. Opowieść zaczyna się od społeczeństwa polskiego podzielonego sporem dotyczącym katastrofy smoleńskiej i społeczeństwa węgierskiego, którym niepodzielnie rządzi Viktor Orbán. Następnie sporo miejsca autorka poświęca drodze Wielkiej Brytanii do Brexitu i temu, jak i dlaczego Unię Europejską opuścił jeden z jej dotychczasowych filarów. Dziennikarka opowiada też o rosnącym poparciu dla konserwatywnej partii Vox w Hiszpanii oraz o Francji, która o mały włos uniknęła prezydentury Marine Le Pen, by ostatecznie zakończyć książkę analizą dojścia do władzy Donalda Trumpa. Wyraźnie daje się odczuć, że niektóre z tych tematów są autorce bliższe, przede wszystkim te dotyczące Polski, Węgier i Stanów Zjednoczonych. Pozostałe potraktowane zostały dość skrótowo, ale na uwagę zasługuje rozdział poświęcony kondycji mediów i różnicy między mediami tradycyjnymi i współczesnymi – jest bardzo ciekawy!

Po 1989 roku w Europie Środkowej – poza byłą Jugosławią – nie nadeszła żadna autorytarno-nacjonalistyczna, antydemokratyczna fala. Stało się to dopiero niedawno, w ostatniej dekadzie. Wywołały ją nie żadne mistyczne „duchy przeszłości”, ale konkretne działania osób gardzących istniejącym ustrojem demokratycznym. Gardzili nim, bo był zbyt słaby, zbyt wtórny, zbyt niedecyzjny, zbyt indywidualistyczny. Albo dlatego, że ich kariera nie rozwijała się w nim wystarczająco szybko.   

Muszę jednak przyznać, że mimo tych zalet mam co do „Zmierzchu demokracji” mieszane odczucia. Z jednej strony książka jest napisana przystępnie i ciekawie, a z drugiej nie mogę się pozbyć wrażenia, że temat został potraktowany dość pobieżnie i powierzchownie. Przywołane analizy faktów są interesujące, ale można by tę opowieść rozbudować o wiele bardziej, poprzeć wieloma ciekawymi źródłami, uwzględnić opinie specjalistów, fragmenty artykułów prasowych i innych publikacji. Choć Anne Applebaum osobiście nie jest zaangażowana politycznie, w jej narracji wyraźnie widać, po której stronie stoi i kto jest dla niej opozycją w tym „sporze o demokrację”. O ile jej opracowania historyczne bardzo cenię za rzadko spotykaną już dziś wnikliwość, precyzję, sumienny research i obszerny, wieloaspektowy opis problemu, o tyle niestety nie mogę tego samego powiedzieć o „Zmierzchu demokracji”. To na pewno nie jest zła książka, a osoby, które nie interesują się bardzo polityką, szczególnie tą międzynarodową, na pewno dowiedzą się czegoś ciekawego, ale mimo wszystko po autorce „GUŁagu” chyba spodziewałem się czegoś więcej.

Na ten moment wydaje mi się, że „Faszyzm” Madeleine Albright, inna książka na temat odradzających się na świecie ruchów autorytarnych i ich nacjonalistycznych skłonności wypada lepiej – jest bardziej rozbudowana i obszerna, choć jednocześnie też bardziej wymagająca w lekturze. „Zmierzch demokracji” jest raczej kierowany do tych, którzy chcą zorientować się w obecnej sytuacji międzynarodowej w Unii Europejskiej i NATO, nie są ekspertami w temacie i nie oczekują wnikliwej politologicznej rozprawy. Czy warto ją przeczytać? Nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z pewnością książek poświęconych tej tematyce nie ukazuje się w Polsce zbyt wiele, „Zmierzch demokracji” jest głośną pozycją na rynku, a Anne Applebaum z pewnością ma dobre pióro. Niezależnie od tego, czy się z nią zgadzacie czy nie, wydaje mi się, że warto znać również jej punkt widzenia.

 

Autor: Anne Applebaum
Tytuł: „Zmierzch demokracji”  
Tłumaczenie: Piotr Tarczyński
Wydawca: Wydawnictwo Agora
Data wydania: 10 grudnia 2020 roku
Liczba stron: 280
ISBN: 9788326841064

Bądź na bieżąco. Włącz powiadomienia.

Komentarze
Ładowanie...

Ta strona korzysta z plików cookie. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Czytaj wiecej...